Korekty cen transferowych od lat budzą zainteresowanie podatników, ale dopiero w ostatnich latach znalazły się w centrum uwagi organów podatkowych. Choć same w sobie są naturalnym elementem rozliczeń pomiędzy podmiotami powiązanymi, ich błędne zastosowanie lub brak odpowiedniej dokumentacji może prowadzić do poważnych sporów z fiskusem. W podcaście KPMG ON AIR. Lekko o biznesie eksperci KPMG, Tomasz Klusek i Kamil Pierścionek rozmawiają o tym, czym w istocie są korekty cen transferowych, dlaczego stały się tak istotne po 2019 roku oraz jak wygląda ich weryfikacja w toku kontroli podatkowych.
Na czym polegają korekty cen transferowych
Już na początku rozmowy Tomasz Klusek podkreśla, że istotą korekt cen transferowych jest dostosowanie warunków transakcji do rzeczywistości gospodarczej. Jak tłumaczy:
„W dużym uproszczeniu polegają na urynkowieniu warunków transakcji, dla której na początku roku ustalone zostały warunki rynkowe, ale jednak wskutek wystąpienia pewnych okoliczności wynik na koniec roku odbiega od warunków rynkowych.”
Korekta może dotyczyć zarówno wskaźników finansowych, takich jak marża czy narzut operacyjny, jak i samej ceny jednostkowej. Co istotne, nie jest ona traktowana jako odrębna transakcja, lecz jako konsekwencja przyjętego modelu rozliczeń w grupie kapitałowej.
Przykład z praktyki: producent kontraktowy
Aby lepiej zobrazować sens korekt, Kamil Pierścionek przywołuje konkretny przykład producenta kontraktowego działającego w grupie międzynarodowej. W trakcie roku może dojść do sytuacji, w której faktyczna rentowność znacząco odbiega od tej założonej na początku okresu rozliczeniowego. Żeby zachować zgodność z polityką cen transferowych, strony dokonują korekty cen transferowych.
„Bez takiego mechanizmu wiele transakcji pozostawałoby na nierynkowych warunkach” – podkreśla Kamil Pierścionek. Jak dodaje Tomasz Klusek, korekty są w praktyce nieodzownym elementem polityki cen transferowych, zwłaszcza w modelach, w których funkcjonują podmioty o ograniczonych funkcjach i ryzykach.
Uregulowanie prawne korekt cen transferowych
Choć korekty cen transferowych funkcjonowały w praktyce znacznie wcześniej, dopiero od 2019 roku polskie przepisy wprost określają warunki ich podatkowego rozpoznania.
„Podatnicy zostali obarczeni pewnymi obowiązkami, ale z drugiej strony uzyskali też drogowskaz w jaki sposób mają postępować, tak żeby te korekty mogły zostać rozpoznane na potrzeby podatkowe” – zaznacza Tomasz Klusek.
Rozmówcy zwracają także uwagę na asymetrię wymagań. W przypadku korekt zwiększających dochód wystarczy spełnić część warunków, natomiast korekty zmniejszające podstawę opodatkowania podlegają znacznie bardziej restrykcyjnym kryteriom.
Nie każda korekta to korekta cen transferowych
Istotnym elementem rozmowy jest rozróżnienie pomiędzy korektami cen transferowych a innymi korektami rozliczeń. Jak podkreśla Tomasz Klusek, nie każda zmiana ceny pomiędzy podmiotami powiązanymi spełnia definicję korekty TP.
„Generalnie korekty cen transferowych są dokonywane wtedy, kiedy po pierwsze warunki ustalone pomiędzy podmiotami powiązanymi przestały być rynkowe, a po drugie ten brak rynkowości wynika z pewnych trudnych do przewidzenia okoliczności” – wyjaśnia.
Z kolei korekty wynikające ze zmiany wolumenów, rabatów czy zwrotów towarów powinny być rozliczane na zasadach ogólnych, a nie jako korekty cen transferowych.
Spory sprzed 2019 roku i korzystne wyroki sądów
Dużo miejsca w rozmowie poświęcono również korektom dokonywanym za okresy sprzed 2019 roku. Organy podatkowe przez długi czas kwestionowały możliwość ich stosowania, argumentując brak podstawy prawnej. Dopiero korzystne orzeczenia sądów administracyjnych potwierdziły, że brak przepisów nie oznaczał zakazu stosowania korekt, a ich wykluczenie naruszałoby zasadę ceny rynkowej.
Co sprawdzają organy podatkowe w trakcie kontroli
W toku kontroli fiskus koncentruje się przede wszystkim na aspektach rachunkowych i kalkulacyjnych. Jak zauważa Tomasz Klusek:
„Może się wydawać, że to jest dość proste matematyczne ćwiczenie, ale w toku przeprowadzania korekt może się pojawić dużo wątpliwości”.
Problemy mogą dotyczyć m.in. różnic w standardach rachunkowości, segmentacji działalności czy doboru odpowiednich kursów walut. Kluczowe znaczenie ma także spójność podejścia pomiędzy kolejnymi latami i zgodność z polityką cen transferowych.
Korekta jako narzędzie, nie ryzyko
W końcowej części rozmowy Kamil Pierścionek podkreśla, że korekta cen transferowych sama w sobie nie jest problemem.
„Cel jest zawsze ten sam – osiągnąć rynkowy poziom cen transferowych. Do tego można dojść różnymi sposobami” – zaznacza, wskazując, że korekta jest jednym z możliwych mechanizmów prowadzących do tego celu.
Podsumowanie
Rozmówcy zgodnie podkreślają, że korekty cen transferowych są naturalnym elementem rozliczeń w grupach kapitałowych. Ryzyko pojawia się dopiero wtedy, gdy brakuje spójności, symetrii po obu stronach transakcji oraz odpowiedniego przygotowania na pytania organów podatkowych. Jak podsumowuje Tomasz Klusek, „nie należy się ich bać”, o ile są dobrze zaplanowane, udokumentowane i konsekwentnie stosowane.
Skontaktuj się z nami
Dowiedz się więcej, o tym w jaki sposób wiedza i technologia KPMG mogą pomóc Tobie i Twojej firmie.
Jak możemy pomóc?
Newsletter
Chcesz otrzymywać najświeższe informacje biznesowe?