W tym miejscu warto przypomnieć, że już w wyroku z 16 października 2024 r., sygn. III SA/Wa 1771/24 (prawomocny), Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zajął stanowisko, które istotnie zmodyfikowało dotychczasową interpretację przepisów dotyczących spółki nieruchomościowej. WSA odrzucił wtedy pogląd, że wartość udziałów w spółkach zależnych, będących spółkami nieruchomościowymi, powinna być brana pod uwagę przy ustalaniu 50% wartości bilansowej aktywów.
Zamiast tego, sąd wyraźnie podkreślił, że chodzi o wartość bilansową aktywów stanowiących wartość bilansową nieruchomości położonych na terytorium Polski, zarówno bezpośrednio, jak i pośrednio posiadanych przez spółkę.
W uzasadnieniu wyroku wskazano, że przepis art. 4a pkt 35 ustawy o CIT wyraźnie odnosi się do wartości bilansowej aktywów, które obejmują nieruchomości, a nie akcje czy udziały w spółkach posiadających te nieruchomości. WSA podkreślił, że termin „bezpośrednio lub pośrednio” odnosi się do posiadania nieruchomości (poprzez spółki zależne), a nie do posiadania udziałów w tych spółkach. W konsekwencji, analizując strukturę aktywów spółki, konieczne powinno być uwzględnienie wartości nieruchomości posiadanych przez wszystkie podmioty zależne, w których spółka ma udziały czy akcje i odniesienie tej wartości do wartości całości aktywów podmiotu.
We wspomnianym wyroku WSA w Warszawie skupiono się na określeniu wartości licznika w proporcji udziału wartości nieruchomości w aktywach spółki nieruchomościowej. Natomiast kwestia mianownika nie była szerzej omawiana. Wskazywano jedynie na konieczność odniesienia wartości licznika do wartości całości aktywów badanego podmiotu. Dopiero wyrok WSA we Wrocławiu wyjaśnił, że również pojęcie aktywów ogółem badanej spółki należy w analogiczny sposób rozszerzyć na wartość aktywów, które znajdują się w posiadaniu spółek zależnych (zgodnie z procentowym udziałem w zysku spółek zależnych).